|
x
|
|
|
|
Prof. Gary S. Becker, amerykański laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii
|
|
„Dlaczego rodzina jest taka ważna? Jaka jest doniosłość ekonomiczna i społeczna rodziny? Po pierwsze, rodzina ma pierwszorzędną rolę w wychowaniu dzieci. To jest oczywiste. Rodzice nie tylko dają życie, ale i zapewniają wartości, uczą je. My to w ekonomii nazywamy kapitałem ludzkim. (...) Kapitał ludzki - to kapitał, który tkwi w ludziach, w postaci ich wyszkolenia, wychowania i innych cech, które czynią ich wydajnymi, zdrowymi i pożądanymi. W nowoczesnej gospodarce ponad 80% wszelkiego kapitału tkwi w ludziach, nie w maszynach, nie w majątku. (...) Jeśli zlekceważycie kapitał ludzki i weźmiecie tylko pod uwagę inne postacie kapitału, zlekceważycie najpoważniejszą postać kapitału w nowoczesnym społeczeństwie. Nie ma wzrostu bez inwestycji w kapitał ludzki, a bazą kapitału ludzkiego jest rodzina." |
|
|
Joanna Krupska
|
Czym jest rodzina? – podstawowym miejscem życia dla każdego z nas. Jest rzeczywistością najprostszą i uniwersalną. Rodzina przeprowadza każdego człowieka fizycznie i duchowo przez wszystkie etapy życia, a szczególnie przez dwa momenty: narodziny i śmierć, w których odgrywa zasadniczą rolę wprowadzając go w istnienie w czasie i towarzysząc mu w przekraczaniu czasu.
|
|
Czytaj całość...
|
|
|
Irena Balicka, Grupa pro-rodzina
|
|
Szanowna Pani Redaktor, Ze zdumieniem i oburzeniem przeczytałam raport „Polityki” - „Becikowe dzieci”, autorstwa Edyty Gietki. Przedstawia on nas, rodziny z liczną gromadką dzieci, jako margines marginesu społecznego. A przecież, według raportu Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jest w Polsce 45,7% dzieci wychowujących się w rodzinach wielodzietnych. Nie jesteśmy marginesem społecznym: według tych samych danych, przekrój społeczny rodzin licznych, nie różni się od przekroju społecznego rodzin w Polsce. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
Jacek Salij OP
|
|
„Nigdy nie słyszałam, żeby w kościele modlono się za bezdzietnych małżonków, tęskniących za dzieckiem i nie mogących się go doczekać” – poskarżyła mi się kiedyś pewna kobieta. Niestety, musiałem przyznać jej rację, że ten dramat tysięcy bezdzietnych małżonków jest o wiele za mało obecny w naszych kościelnych modlitwach. |
|
Czytaj całość...
|
|
|
|